sobota, 13 stycznia 2018

ST MAGNUS CATHEDRAL

Kirkwall, starożytna stolica Orkadów, założona w XI wieku przez jarla Rognvalda II pod uroczą nazwą Kirkjuvagr. W 1486 roku król Jakub III nadał mu miano królewskiego grodu (Royal Burgh). Tłumaczenie współczesnej nazwy to po prostu ''mur koscielny'', ale pierwotna nazwa normandzka brzmiała Kirkjuvágr  ''zatoka kościelna''. I tu dochodzimy do głównego tematu jakim jest najlepiej zachowana średniowieczna katedra St Magnus.
Żeby poznać historie katedry trzeba cofnąć się do 1117 roku kiedy to dwaj książęta Orkadów Mangus i Hakon postanowili raz na zawsze rozstrzygnąć niejasności z tym związane. Mieli się spotkać na wyspie Egilsay, niestety Hakon zlecił zabicie Magnusa (16 kwiecień obchodzi się do tej pory jako święto upamiętniające śmierć i kanonizacje Magnusa) i tym samym stał się pełnym władcą Orkadów. Dwadzieścia lat później na wyspę przybył bratanek Magnusa, Norse Earl Rognvald w celu odzyskania utraconych praw. Odzyskał to co mu się należało, a później rozpoczął w 1137 budowę kościoła...To trafne określenie rozpoczął, bo to co widzimy w dniu dzisiejszym to efekt 875 lat budowy i wydaje mi się że zarówno Magnus i Rognvald byliby zachwyceni widząc ten wspaniały budynek.
Katedra jest zbudowana z czerwonego piaskowca wydobytego w Kirkwall i żółtego z wyspy Eday używanego na przemian co sprawiało wrażenie przeplatanki. Katedra ma trzy nawy boczne, kaplice, chór i masywne filary. Okna są mniejsze niż w innych kościołach a w nich podziwiać można wspaniałe kolorowe witraże. Bardzo wysoka i wąska nawa daje złudzenie dużo większej niż jest w rzeczywistości. Katedra posiada wieżę na którą mna wejść (z przewodnikiem) wchodząc po 360 kamiennych stopniach. Pokonanie tej drogi da nam niepowtarzalne widoki na miasteczko, Pałac Biskupa, port i całą okolicę.                Z ciekawszych rzeczy, które można zobaczyć to: cztery dzwony; najmniejszy bez żadnego podpisu, drugi używany jako zegar, trzeci z inskrypcją przez kogo i gdzie został wykonany i ostatni największy dzwon uszkodzony podczas burzy w 1682 roku. Dzwon oddano do naprawy aż w Amsterdamie ale wrócił jeszcze tego samego roku na kościelną wieżę. Na wieży jest umieszczony wspaniały zegar zbudowany w 1761 roku przez zegarmistrza z Aberdeen.
Z ciekawostek można by jeszcze dodać, że w 1919 roku podczas większych prac konserwatorskich pod kamieniami znaleziono szkielet, którgo czaszka miała rany zgodne z ciosami zadanymi Magnusowi. Zarówno szczątki Magnusa jak i Rognvalda są umieszczone pod ołtarzem głównym.  
Katedra jest piękna zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz i nie wiem czy to dzięki tej czerwono-żółtej przeplatance czy też ciekawym rzeźbieniom i przestrzenności nie wspominając już o rozchodzących się dzwiękach kiedy grają organy i śpiewa chór...Znajduje się tu też wiele akcentów norweskich takich jak choćby flagi i biblie. 

DOJAZD

Kirkwall
Broad Street
KW15 1NX

WSTĘP

1 kwiecień-30 wrzesień
poniedziałek-sobota 9-18
niedziela 13-18
1 październik-31 marzec
poniedziałek-sobota 10-13, 14-17
bezpłatnie
wycieczki na wyższe poziomy muszą być uzgodnione telefonicznie 01856874894
wtorek i czwartek 11 i 14
opłata £ 8

czwartek, 11 stycznia 2018

STANDING STONES OF STENNESS

Wieki temu ludzie żyjący na Orkadach mieli dziwny zwyczaj przekładania ogromnych kamieni z jednego miejsca na drugie, a potem ustawiania ich w pionie...czyli  kolejna opowieść o kamiennym kręgu.
W odległości kilometra od Kręgu, Brodgar i kurhanu Maeshawe, niedaleko jezior Stenness i Harray  znajduje się kolejny zestaw megalitów datowanych na ponad 3000 lat p.n.e. Krajobraz jak z filmu: zielone pastwiska i błąkające się owieczki, wrzosy, a wszystko to na tle wzgórz wyspy Hoy. To co widzimy to niewielka część kamiennego kręgu a właściwie elipsy o średnicy 37,5 metra który pierwotnie składał się z 12 kamieni otoczonych głębokim na 2 metry rowem i na 7 metrów szerokim . Podobnie jak Krąg Brodgar, Stenness klasyfikowany jest również jako henge. Stojące kamienie miały około 5 metrów wysokości i 30 cm szerokości a ich wierzchołki były ostro zakończone. Wykopaliska w latach 70-tych  wykazały, jednak że kręgu nigdy nie ukończono a jeden a być może dwa kamienie nigdy nie zostały postawione. Obecnie z kręgu pozostały tylko 4 kamienie, a i tak wyglądają wspaniale. Pośrodku ustawiono kamienne palenisko zrobione z czterech kamiennych płyt, podobne do tego w wiosce Skara Brea. Od strony północnej było wydzielone wejście prowadzące do osady Barnhouse i być może tą właśnie drogą kiedyś przenoszono ludzkie szczątki do magicznego kręgu i odprawiano rytuały.
W niedalekiej odleglosci od Kręgu Stenness stoją dwa ciekawe kamienie. Pierwszy z nich to Kamień Obserwacyjny, najwyższy ze wszystkich kamieni o wysokości 5,6 metra, ustawiony na drodze do kręgu Brodgar. Można przypuszczać, że była to część większej całości, ale pewnie nie odgadniemy jakiej. Pewien antykwariusz z XVII wieku stwierdził, że Krąg Brodgar był Świątynią Księżyca, a Stenness Słońca. I tam właśnie chodzili zakochani modląc się o siłę i miłość.
Drugi kamień to o nazwie Odyn ustawiony na północ od Kręgu Stenness, a jego cechą charakterystyczną był spory okrągły otwór przeszywający go na wylot. Przez tą dziurę pary zakochanych trzymały się za ręce i szeptały słowa przysięgi miłosnej, a całą ceremonię uważano za magiczną.
A na koniec najsmutniejsza, prawdziwa opowieść o kręgach i kamieniach. Kamienie i to co reprezentowały nie od dziś były bardzo popularne, ale od setek lat przyciągały ciekawych turystów, którzy dreptali w te i z powrotem podglądając, mierząc i porównując swoje notatki. Niestety w 1814 roku miejscowy rolnik MacKay właściciel poletka na którym stały stracił cierpliwość do ludzi, którzy zadeptywali mu pole i w furii, nocą w Boże Narodzenie zniszczył Odyna i jeden kamień z kręgu. Rolnik został powstrzymany i ukarany, ale tysiące lat istnienia kamieni została zniszczona przez jedną noc.
Starano się później odtworzyć zniszczone kamienie, częściowo się to udało w 1906 roku pozostawiając jednak niewielkie zniekształcenie w kształcie. Niestety podczas dzikiej imprezy w 1972 roku kamień ponownie został zniszczony.
Kamienie należą do Światowego Dziedzictwa UNESCO, a każdemu który będzie na Orkadach radzę je zobaczyć...zanim kolejny oszołom postanowi je zniszczyć....

DOJAZD

Stromness
KW16 3JZ
droga B9055

WSTĘP

bezpłatny

poniedziałek, 8 stycznia 2018

MAESHOWE

Na listę niepowtarzalnych a zarazem prehistorycznych miejsc znajdujących się na Orkadach należy dopisać również Maeshowe jedynego kurhanu znajdującego się na Wyspach Brytyjskich. Powstanie grobowca datuje się na około 2800 lat p.n.e. i należy do jednej z najbardziej tajemniczych budowli na świecie.
Co czyni go tak zagadkowym ?
Na pewno jego niepozorność jaką widać na pierwszy rzut oka oraz staranność z jaką zbudowany jest w środku.
Ale zacznijmy od początku...Przechadzając się po zielonych łąkach i pastwiskach Orkadów natykamy się na niewielkie wzniesienie, z którego nawet nie ma jakiegoś specjalnie ładnego widoku przechodzimy więc dalej i tylko przy odrobinie szczęścia trafiamy na wejście do grobowca. Taki scenariusz byłby gdyby nie fakt, że obecnie wszystko jest ogrodzone i zabezpieczone, a wejść do grobowca można tylko z przewodnikiem o umówionej porze.
Maeshove jest fascynujące przez cały rok, ale tylko przez jeden, najkrótszy grudniowy dzień w środku zimy (dzień zimowego przesilenia) możemy zobaczyć jak promienie słoneczne oświetlają wnętrze komory. Samo wejście jest dość niskie, więc trzeba się schylić, by dostać się do środka. Korytarz o długości 9 metrów do jakiego wchodzimy jest równie niski o delikatnym nachyleniu ku zewnątrz co czyni go naturalnym drenażem i kończy się dużym obrotowym kamieniem blokującym wejście. Kolejną niespodzianką czekającą nas po wejściu to komora w kształcie kwadratu o boku 4,5 metra z idealnie dopasowanych i obrobionych 30 tonowych płyt kamiennych.
 Uf...powiem szczerze, że widok jest niesamowity niestety wrażenie klaustrofobii nieuniknione. W trzech ścianach wyżłobione wnęki grobowe gdzie układano kości umarłych, każda z nich zadaszona pojedynczą kamienną płytą. Pomimo, znalezienia nielicznej liczby kości znajdujących się w kurhanie, do dnia dzisiejszego nie wiadomo co stało się z tymi pozostawionymi w okresie neolitu.
Dookoła tego niezwykłego wzgórza wykopany jest spory rów 14 metrów szeroki o 2 metrowej głębokości. Naukowcy uważają, że wcześniej znajdował się tu również kamienny krąg. W tym miejscu mogłabym zakończyć swoją opowieść, ale Maeshowe to nie tylko komora grobowa, bo całe lata później  przechodzący tędy Wikingowie (Earl Maddadarson i Harald Maddadarson) odkryli ją i pozostawili tu swój podpis. Oczywiście chodzi mi o runy, którymi pokryte są ściany grobowca. Nie są to żadne poematy ale proste inskrypcje w stylu "Haermund Hardaxe wyrył te runy", "Syn Tholfr Klossienn wyrył te runy wysoko" czy "Te runy zostały wyrzeźbione przez człowieka najlepiej wykwalifikowanego w runach na zachodnim oceanie za pomocą tego topora, którego właścicielem jest Gauk Trandilsson na południowym lądzie" . Najciekawszą jest jednak runa mówiąca o skarbie ''Na północnym zachodzie znajduje się wielki ukryty skarb, dawno temu ukryto tu skarb" co prawda dalej jest kontynuacja, że ktoś go znalazł i zabrał, ale do dnia dzisiejszego sprawa skarbu pozostaje kolejną nieodgadnioną zagadką niezależnie czy skarb znajdował się tu czy nie.
Reasumując Maeshowe jest niepowtarzalne, tajemnicze i należace do tych które nie można pominać będąc na Orkadach.

DOJAZD
Orkney
Ireland Rd
KW16 3LB 
Maeshowe Visitor Centre


WSTĘP

dorosły  6
dziecko  3.60
z kartą Historic Scotland za darmo
otwarte od 10-16
wizyta tylko z przewodnikiem, najlepiej umówić termin online na stronie Historic Scotland 
dojazd do Maeshowe w ramach biletu busikiem.
 

wtorek, 2 stycznia 2018

RING OF BRODGAR

Kolejną atrakcją, którą możemy zobaczyć będąc na Orkadach jest Kamienny Krąg Brodgar ustawiony tu ponad 3000 lat p.n.e. Krąg stoi na niewielkim cyplu pomiędzy dwoma jeziorami: słonowodnym Stenness i słodkowodnym Harray w pobliżu wioski Skara Brae.
Kamienny Krąg Brodgar jest jednym z najlepiej zachowanych megalitów typu henge klasy II, słowo megalit oznacza po prostu wielki kamień. Megality możemy podzielić na cztery grupy: grobowce korytarzowe, kromlechy (kręgi), menhiry (wysokie kamienie stanowiące samodzielną budowę lub część większej całości), dolmeny (grobowce) oraz dodatkowo henge (kamienny krąg).
Jadąc drogą już z daleka widać ustawione kamienie więc nie sposób ich przeoczyć. Krąg Brodgar posiada dwa przeciwstawne wejścia na północnym zachodzie i południowym wschodzie, a dostaniemy się tam pokonując niewielką kładkę.
Pierwotnie wszystkich kamieni było 60, niestety do naszych czasów zachowało się jedynie 27 z czego jeden w 1980 roku został uszkodzony przez burze z piorunami. Biorąc pod uwagę jaką rzadkością są burze i wszelkie wyładowania na wyspach, aż dziw bierze ze piorun trafił akurat w jeden z kamieni. Ustawienie kamieni stanowiło na pewno duże wyzwanie gdyż rozmieszczono je robiąc idealny krąg o średnicy 104 metrów. To nie lada wyczyn, bo każdy z kamieni miał wysokości od 2.1 do 4.7 metrów, a ciężar od 3 do 5 ton. I tu nasuwa się pytanie gdzie znaleziono i jak przetransportowano takie głazy o ustawieniu ich w pionie nie wspomnę. Na tym jednak nie poprzestano, dookoła wykopano czy raczej wykuto na podłożu z litego piaskowca rów, głęboki na 3 metry i szeroki na 9, który w obwodzie ma 380 metrów.
Praca jednak nie poszła na marne i krąg wygląda wspaniale, szczególnie gdy ogląda się go z lotu ptaka.
Przypuszcza się, że było to miejsce pochówku lub też służyło do odprawiania tajemniczych rytuałów. Być może było to obserwatorium a kamienie przedstawiały konkretne Gwiazdy, Słońce i Księżyc. A wszystko to by w jakiś niepojęty dla nas sposób określić upływ czasu i pór roku. Niezależnie od tego co budowali tu mieszkańcy wyspy i czemu to miało służyć efekt ich ciężkiej i mozolnej pracy oglądamy do dnia dzisiejszego. Być może kiedyś zostanie odkryta tajemnica tego miejsca. Obecnie jednak ciarki przechodzą po plecach kiedy znajdujemy się w obrębie kręgu, a psy wcale nie chcą się tu zbliżać, inne zwierzęta też omijają to miejsce z daleka.
Sam teren jest naprawdę olbrzymi otoczony dookoła zieloną trawą, sam krąg stoi na wrzosowisku, które zmienia swój kolor w zależności od pór roku. Przechadzając się pośród kamieni warto uważniej się im przyjżeć, ponieważ niektóre z nich skrywają w sobie pewną tajemnicę. To przede wszystkim wyryte staroceltyckie lub jeszcze starsze runy. Około 150 metrów od Kręgu Brodgar na platformie o średnic 14 metrów stoi samotny kamień zwany Kometowym. Wysokość  kamienia to 1.75 metra, a jego położenie, być może miało związek z ceremonialną procesją prowadzącą do kręgu. W chwili obecnej miejsce gdzie znajduje się Kamiń Kometowy to znakomity punkt widokowy zarówno na okolice jak i sam krąg. Reasumując Ring of Brodgar to niesamowite miejsce, szczególnie gdy odwiedzamy je o wschodzie lub zachodzie słońca kiedy promienie oświetlają tajemnicze kamienie a cienie jakie tworzą na ziemi pozwalają nam znaleźć się zupełnie w innym świecie...świecie magii.
Jak ze wszystkimi starożytnymi miejscami i z tym wiąże się legenda. Legenda o Kręgu Brodgar przenosi nas do świata żyjących tu kiedyś olbrzymów. Pewnej nocy przy blasku księżyca tańczyły one pośród wrzosowisk w ukryciu przed ludzkimi spojrzeniami. Niestety pierwsze promienie słońca zakończyły taniec, a olbrzymi zmienili się w kamienie i pozostały tu na wieki...
W odległości pięciu kilometrów od Brodgar znajduje się nagromadzenie megalitów są tu grobowce, kręgi, pojedyncze kamienie, kurhany i kopce wiec niewątpliwie świadczy to, że było to miejsce rytualne .
Krąg Brodgar w 1999 roku został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO a to chyba wystarczająca rekomendacja żeby odwiedzić to miejsce...

DOJAZD

Orkady Mainland
droga B9055
parking

WSTĘP

za darmo

FILM

Hold back the Night (1999)
Olivier's Travels (1995)



niedziela, 5 listopada 2017

SKARA BRAE PREHISTORIC VILLAGE

Neolit...co to znaczy, kiedy to było...prawdę mówiąc większość z nas zna tę nazwę, bo kiedyś w szkole obiło nam się o uszy. Niby zna, ale trudno sobie wyobrazić, że tyle lat temu żyli i pracowali ludzie tak samo jak my teraz...
Skara Brae, neolityczna osada położona nad Zatoką Skail na zachodnim Wybrzeżu Mainland.
W 1850 roku wielka zimowa burza z potężnym sztormem przeszła nad wyspami północnymi, a na praktycznie nie uczęszczanych i lekko podmokłych terenach ukazał się zaledwie zarys czegoś...Pierwszą osobą, która zainteresowała się tym niezwykłym znaleziskiem był William Watt, niewiele jednak zdołał zrobić a na fachowe odkrycia archeologiczne trzeba było czekać do końca lat 20-tych. I tym razem pomogła natura, po raz kolejny przyszedł sztorm (1926 r) odkrywając kolejną część co doprowadziło do większego zainteresowania. Wykopaliska prowadzone przez Vere Gordina Cilde'a w latach 1928-30 przyniosły niespotykany skutek, odkryto osadę z okresu neolitu (z około 3 tysięcy lat przed narodzinami Juliusza Cezara). Co więcej wszystko zachowało się w niemal nienaruszonym stanie, brakowało jedynie drewnianych dachów, które przez tysiąclecia po prostu się rozpadły. W sumie odkryto 10 kamiennych kopulastych domostw, każdy z nich o powierzchni około 40 m (to dobra kawalerka). Na środku każdego domu było palenisko w którym zazwyczaj palono niestety nie węglem, ale kośćmi wielorybów. Tak jak we współczesnych czasach tak i wtedy istniały firmy składające meble (to oczywiście żarcik), ale w siedmiu domach były identyczne półki, łóżka po obu stronach z tym, że jedno z nich było mniejsze, siedziska i skrzynie wykonane z kamienia (przypadek czy firma jednak działała). Każdy z domów posiadał również wiele schowków i wnęk w ścianach, a także wbudowane w podłodze kamienne wodoodporne skrytki na przynęty na ryby. Jedno z pomieszczeń miało zupełnie inny rozkład i dlatego archeolodzy stwierdzili, że prawdopodobnie był to warsztat z "prymitywnymi narzędziami". Ponieważ każdy z nas ma potrzeby fizjologiczne w tej neolitycznej osadzie każdy dom posiadał oddzielny zakamarek przeznaczony właśnie na toaletę, nieczystości odprowadzane były specjalnymi drenami na zewnątrz. Wiele ze znalezisk znajdujących się obecnie w muzeum jak na przykład kamienne kulki, które nie znalazły praktycznego zastosowania i przeznaczenia; nie mniej wartość znalezisk jest po prostu bezcenna. Osadnicy prawdopodobnie zamieszkiwali Skara Brae w okresie 3100-2500 roku p.n.e.
Dlaczego więc opuszczono osadę? Prawdopodobnie sprawiła to zmiana klimatu uniemożliwiająca dalsze mieszkanie i gospodarowanie, trudno jednak powiedzieć gdzie przenieśli się mieszkańcy. Nie wiadomo kim byli i jakim językiem się posługiwali, ani czy wyznawali jakąś religię, trudno też określić jak duża była osada, a jak dużą część zabrało morze i bezpowrotnie zniknęło pod jego falami. W chwili obecnej w celu ratowania tego bezcennego znaleziska umocniono linię brzegową i wybudowano kamienny mur by wstrzymać niszczenie w przyszłości.
Budynek górujący na Skara Brae to Skail House z 1620 roku należący w tym czasie do Biskupa Orkad Georga Grahama biorąc pod uwagę jak ludzie kościoła kochali włości i złoto, on chyba nie wyobrażał sobie jak cenny skarb miał niemal pod stopami.
Skara Brae to wyjątkowe miejsce dystansujące chyba nawet kamienny krąg w Stonehenge, w 1999 roku wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.
Warto jeszcze wspomnieć, że przechodząc przez centrum turystyczne zobaczymy odrestaurowany jeden dom z osady, który jest idealnie wyposażony z płonącym ogniem i  dachem. Oprócz okazów z epoki neolitu znajdziemy tu również sklepik i kawiarenkę. Wychodząc trafimy na ciekawą ścieżkę, na której ustawione są kamienne tabliczki a wyryte na niej napisy odzwierciedlają historie jaka działa się na ziemi do 3100 roku p.n.e. czyli czasu powstania osady.
Skara Brae to miejsce, które trzeba zobaczyć będąc w Szkocji, a zdecydowanie będąc na Orkadach. Nawet jeśli nie mamy wystarczającej ilości pieniędzy czy jesteśmy zbyt zmęczeni...drugiej takiej okazji może nie być, a my możemy się poszczycić tym, że byliśmy w domu zbudowanym jeszcze przed powstaniem Egiptu, Rzymu Grecji czy Chin.

DOJAZD

Orkney
Sandwick
KW16 3LR

WSTĘP

Skara Brae
dorosły  £6.50
dziecko  £3.90
 z kartą Historic Scotland za darmo
1 kwiecień-30 październik
codziennie 9.30-17.30
1 listopad-31 marzec
codziennie 10-16
Skara Brae & Skaill House
dorosły  £7.50
dziecko  £4,50
z kartą Historic Scotland za darmo
kwiecień-październik

sobota, 4 listopada 2017

BROUGH OF BIRSAY

Odkrywanie Orkadów rozpoczniemy od małej wysepki pływowej położonej w północno-zachodniej części oddalonej zaledwie 240 metrów od Mainland. Na Wyspę Brough of Birsay można dostać się jednak w dosyć prosty sposób po betonowo-kamienistej grobli. Istnieje jednak haczyk trzeba sprawdzić kiedy droga będzie widoczna i dostępna tzn. przed przypływem, w innym wypadku wyspę będziemy oglądać tylko z brzegu. Co sprawia, że wyspa jest wyjątkowa ? Na pewno wcześniejsza obecność dwóch kultur Norse-Wikingów i   Picts-Piktów. Pierwsze wzmianki o piktyjskiej osadzie datowane są na VII wiek n.e. dowodem na to jest odkrycie niewielkiej studni z tego okresu, biżuterii oraz drobnych rzeczy do codziennego użytku. Największym jednak odkryciem był kamień znaleziony na tutejszym cmentarzu przedstawiający trzech wojowników lub szlachciców niosących włócznie i prostokątne tarcze (albo coś podobnego). Kolejnymi osadnikami byli norwescy wikingowie to oni prawdopodobnie siła wykurzyli Piktów i przebudowali wcześniejsze zabudowania zostawiając jednocześnie cząstkę swojej kultury. Co prawda z tego okresu zachował się jedynie kilkucentymetrowy zarys domów oraz łaźni lub sauny. W opisie możemy przeczytać, że owe domy miały podłogowe ogrzewanie...hmm ciekawe jak tego dokonali.
Na wyspie znajdują się także ruiny Romańskiego Kościoła zbudowanego prawdopodobnie w 1100 roku i poświęconego Św. Piotrowi. Kościół otoczony był grubym prostokątnym murem otaczającym także cmentarz. Miał on dość nietypowy kształt po jednej stronie był kwadratowy z drugiej półokrągły (absyda), w środku znajdowały się kamienne ławy i ołtarze położone po obu stronach prezbiterium. Mimo dość krótkiego żywotu kościoła w okresie Średniowiecza pozostawał on miejscem pielgrzymek, prawdopodobnie dlatego, że uważano że pochowano tam Św Magnusa Męczennika.
Wędrując dalej na szczyt wyspy dojdziemy do latarni morskiej zbudowanej w 1925 roku przez Davida Stevensona. Tuż za latarnią na całej linii brzegowej rozciągają się przepiękne i niebezpieczne klify. Ścieżki jakie znajdują się po tej stronie wyspy bywają śliskie i trzeba bardzo uważać podchodząc do brzegu skał. Z tych osiągających do 50 metrów klifów, rozciagaja się wspaniałe widoki na morze, a także wylegujące się na mniejszych skałach foki. Pośród skalnych szczelin wiją gniazda rożnego rodzaju ptaki miedzy innymi fulmary przypominające trochę mewy, ale żyjące dłużej nawet do 40 lat, alki czy puffiny.
Ta niezaludniona obecnie wyspa jest niezwykła i jeśli mamy dość czasu zdecydowanie należy ją odwiedzić bo tu na powierzchni 46 hektarów znajdziemy ciszę i spokój, a przy okazji otrzemy się o kawałek historii.
Birsay przez długi czas była starożytną stolicą i siedzibą władców Orkad zanim centrum władzy przeniesiono do Kirkwall.
 
Byrgisey tej nazwy używano w czasach Wikingów i oznaczyło wyspę fort czyli niedostępną i trudną do zdobycia. W dniu dzisiejszym jest to możliwe, pozwólmy się zatem przenieść do czasów Wikingów i Piktów odwiedźmy ją, bo to na pewno główny punkt pobytu na Orkadach.

DOJAZD

Brough of Birsay
KW17 2LX
parking

WSTĘP

wejście na wyspę za darmo
Ruiny 
dorosły  £5
dziecko  £3
z kartą Historic Scotland za darmo
od połowy czerwca-30 września
codziennie
9.30-17.30

UWAGA !

czasy przypływów dostępne w Informacji Turystycznej w Kirkwall, Stromness, w wiosce Scara Brea oraz lokalnym sklepiku w Birsay