piątek, 21 kwietnia 2017

PORT STOTH

Port Stoth to niewielka zatoczka leżąca kilkadziesiąt metrów od Butt of Lewis, a jednocześnie ostatnia plaża po wschodniej stronie wyspy. Można powiedzieć, że to troszkę historyczne miejsce, bo gdyby nie ten niewielki porcik nie byłoby latarni projektu Davida Stevensona. . W latach w 1859-62 z powodu braku dróg na wyspie, to właśnie statki towarowe dostarczały materiały do budowy latarni morskiej znajdującej się na klifach.
Sama dostawa wcale nie była prostą sprawą, ponieważ wpłyniecie do zatoki możliwe było tylko podczas dobrej bezsztormowej pogody. Mimo tego utrudnienia Port Stoth wykorzystywany był jeszcze przez dobre 100 lat (z uwagi na brak innego portu w okolicy) i wciąż służył do rozładunku. Nie były to już co prawda materiały budowlane (bo i co tu budować w tej dziczy) ale zwykłe paliwo  i żywność miedzy innymi ryby i skorupiaki dla ludzi obsługujących latarnię. Z tego okresu do dnia dzisiejszego zachowała się tylko betonowa podstawa, która połączona była z żurawiem służącym do rozładunku oraz spichlerz-niewielki czerwony dom na skale.
Obecnie Port Stoth to miejsce łączące wspaniałe zielone łąki po których spacerują owce i niewielkie skałki u stóp których jest cudowna plaża, o której istnieniu nie wszyscy wiedzą. Mimo takiego położenia... niestety wcale nie jest tu ciepło, bo wiatr od morza jest dosyć silny a szanse na kąpiele słoneczne raczej mizerne...ale to przecież północ, a nie Karaiby

Plaża jest naprawdę urocza, żółciutki piasek pod stopami i kamienie: duże i małe o przeróżnych wzorach zrobionych przez morskie fale. Do tego  jeszcze niespotykana barwa od żółto-pomarańczowej przez czerwień i bordo po szarości-w zależności od padających promieni słonecznych. I w pierwszym odruchu chciałoby się te kamienie pozbierać i zabrać wszystkie do domu niestety te najładniejsze są ogromne.
Skały wokół plaży to pozostałości powulkaniczne a  niektóre z nich tworzą różnej wielkości jaskinie-wejście możliwe oczywiście tylko przy odpływie. Plaża nie należy do tych największych dlatego nie można liczyć na długi spacer brzegiem morza, ale niespotykane okazy muszelek to niewątpliwie jedna z atrakcji. Dodatkowo ze skałek można podpatrzyć podpływające tu foki i kołujące unikatowe pafiny.




DOJAZD

HS2 0XH - to post code prowadzący w stronę latarni morskiej, tuż przed nią po prawej stronie pośród traw dom na skale i zatoczka widoczna z drogi oraz niewielkie miejsce parkingowe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz